Dlaczego Medellin?

W takim razie jaka jest rola partycypacyjnej w redystrybucji zasobów? Czy przyczynia się do sprawiedliwości społecznej i upodmiotowienia? Aby odpowiedzieć na te pytania przenieśmy się do Medellin w Kolumbii, miasta znanego niegdyś z karteli narkotykowych i przemocy, uznawanego teraz za pioniera w dziedzinie demokratycznych innowacji.

Medellin, drugie co do wielkości miasto Kolumbii. Ten prężnie rozwijającym się ośrodek na przestrzeni lat stał się schronieniem dla ludzi uciekających przed toczącą się wojną domową. Wielu z nich nielegalnie osiedliło się na zboczach gór, zaburzając plany urbanistyczne władz. Ten proces pogłębił się w czasie kryzysu ekonomicznego, który – skutkując niespotykanym dotąd wysokim bezrobociem – sprzyjał nielegalnej działalności lokalnych karteli narkotykowych. Sytuację pogarszał trwający do dziś konflikt zbrojny między lewicową partyzantką a państwowymi siłami zbrojnymi i wspieranymi przez nie grupami paramilitarnymi. Lojalności z frontu wielokrotnie znajdowały odzwierciedlenie w przestrzeni miejskiej. Odpowiedzią na rosnący kryzys, korupcję oraz przemoc stały się ruchy społeczne i obywatelskie, domagające się zwiększonego udziału w rządzeniu miastem, także w podziale środków publicznych. Efektem tych działań jest m.in. budżet partycypacyjny, oddający minimum 5% budżetu miejskiego pod decyzję obywateli.